Żądają wyrzucenia posła z partii. "Zataił tę sprawę"
We wtorek media obiegła informacja, że poseł i wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Polska 2050 Bartosz Romowicz został prawomocnie skazany za znieważenie i zniesławienie. Okazuje się, że sprawę w sądzie zataił przed władzami partii, a przynajmniej ich częścią. Może mieć to dla niego poważne konsekwencje.
Będzie wniosek o wyrzucenie z Polski 2050 Bartosza Romowicza. "Absolutnie skandaliczne zachowanie"
– Wszyscy nasi kandydaci w wyborach do Sejmu w 2023 r. wypełniali ankiety, w których odpowiadali, czy mają jakieś sprawy sądowe, postępowania karne w toku, czy byli skazani. Pan poseł Romowicz zataił swoją — że ma sprawę w sądzie – powiedziała w rozmowie z Business Insider wiceszefowa Polski 2050 i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Nie ukrywała przy tym, że o wyroku, jaki zapadł w sprawie Romowicza dowiedziała się dopiero z dzisiejszej publikacji tego serwisu. W ocenie polityk, opisane w nim zachowanie jej partyjnego kolegi jest "absolutnie skandaliczne".
Hennig-Kloska, nie ma wątpliwości, że to powinien być koniec politycznej kariery w jej ugrupowaniu. – Powinien zostać usunięty z partii, a już tym bardziej z kierownictwa klubu – podkreśliła.
– Natomiast prawda jest taka, że już teraz wiemy, dlaczego tak się spieszyło się pani Katarzynie Pełczyńskiej z przyjęciem uchwały Rady Krajowej blokującej zmiany w klubie parlamentarnym, którego wiceprzewodniczącym jest pan Romowicz. Jak widać, chroni ona osobę skazaną prawomocnym wyrokiem na stanowisku pierwszego wiceprzewodniczącego klubu – podsumowała.
Poseł skazany za znieważenie radnej
Wyrok w drugiej instancji ws. Romowicza zapadł 3 lutego 2026 r. przed Sądem Okręgowym w Krośnie. Sąd utrzymał w całości wcześniejsze rozstrzygnięcie w pierwszej instancji z 13 października 2025 r. w Sądzie Rejonowym w Lesku. Decyzja jest prawomocna.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 29 grudnia 2022 r., gdy Bartosz Romowicz był jeszcze burmistrzem Ustrzyk Dolnych (woj. podkarpackie). Podczas sesji Rady Miasta, transmitowanej przez internet, miał – zdaniem sądu – znieważyć radną Annę B., naruszając jej dobre imię. Kobieta wniosła przeciwko niemu prywatne oskarżenie.
Sąd ustalił, że polityk nazwał powódkę "osobą perfidną i chorą na punkcie oskarżonego" oraz pomówił ją o rzekome obsesyjne zachowanie wobec swojej osoby. Romowicz został również uniewinniony od części zarzutów dotyczących zniesławienia syna radnej.
W konsekwencji sąd wymierzył mu karę grzywny w wysokości 2,5 tys. zł, a także nawiązki: 2 tys. zł dla powódki oraz 300 zł na rzecz Krośnieńskiego Stowarzyszenia Tenisa Stołowego. Dodatkowo poseł ma pokryć koszty postępowania.